Systematyczność to jednak bardzo trudna sprawa - niby człowiek ma czas ,ale za chwilę coś wypadnie i pisanie trzeba odłożyć na później.
Licznik starego typu ,bo autobus też wiekowy - nigdy nie wiadomo który milion kulasz. 85 km było.
Następny dzień to chyba jak na razie rekord przejechanych kilometrów -zobaczymy na jak długo.
I na koniec jakieś fajne zdjęcie z pasji która ostatnio sama się dogląda.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz